
Obecnie marketing cyfrowy w B2B zmienia się dużo szybciej niż mogłoby się to wydawać. Już od kilku lat powtarzam, że rola marketingu w B2B jest coraz większa i będzie rosła. A to głównie dlatego, że wraz ze zmianą pokoleniową i rosnącą świadomością klientów, zmienia się proces zakupowy. Twoi klienci nie czekają już na telefon od handlowca, żeby poznać Twoją ofertę. Najpierw robią research – googlują, czytają opinie, porównują konkurencję, scrollują LinkedIn. I dopiero gdy uznają, że warto – wtedy się odzywają.
Dlatego przemyślany marketing online przestał być dodatkiem. To fundament, na którym budujesz skalowalny biznes.
Marketing cyfrowy – co to jest i jak działa w B2B?
Mówiąc prosto: marketing cyfrowy to wszystko, co robisz w internecie, żeby być widocznym, budować zaufanie i wspierać sprzedaż.
Rzecz w tym, że nie wystarczy po prostu „być w internecie”. Trzeba być dokładnie tam, gdzie Twoi potencjalni klienci aktywnie szukają odpowiedzi na swoje problemy. I kiedy w końcu zaczynają rozglądać się za dostawcą, to Twoja firma powinna być pierwszą rzeczą, która przychodzi im do głowy.
Marketing cyfrowy obejmuje między innymi:
• SEO (żeby klienci znaleźli Cię w Google, Chat GPT lub analogicznych rozwiązaniach AI, gdzie najczęściej, kiedy szukają odpowiedzi na jakieś pytania)
• Content marketing (żeby zrozumieli, że wiesz, o czym mówisz)
• LinkedIn i social media (żeby widzieli, że jesteś aktywny i kompetentny)
• E-mail marketing (żeby nie zapomnieli o Tobie w trakcie procesu decyzyjnego)
• Reklamy online (żeby dotrzeć do tych, którzy jeszcze Cię nie znają lub przypomnieć się praktycznie wszystkich powyższym korzystając z remarketingu)
W B2B marketing cyfrowy nie zastępuje sprzedaży – on ją wspiera. Skraca cykl zakupowy, buduje autorytet i dostarcza leadów, które już są „ciepłe”, zanim trafią do handlowca.
Od czego zacząć marketing online? – Konkretny plan działania
Zdaje sobie sprawę, że rozpoczęcie budowania marketingu „na serio” może być przerażające. Pamiętam, że dobrych kilka lat temu (o ile pamięć mnie nie myli był to rok 2019) dla mnie też było to przerażające. Po którejś z rzędu porażce poniesionej we współpracy z agncją marketingową postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i zbudować wewnętrzny dział marketingu w firmie. Jeśli dopiero zaczynasz albo czujesz, że Twój marketing online działa chaotycznie – stworzyłem dla Ciebie plan startowy:
1. Zdefiniuj cel marketingu cyfrowego
Zanim ruszysz z kampaniami, blogiem czy reklamą, odpowiedz na podstawowe pytanie: Po co to robisz? – Brzmi banalnie, ale większość firm zaczyna od publikowania postów na LinkedIn czy pisania bloga,… bo „tak trzeba”. A potem dziwią się, że nie ma efektów lub są one bardzo mizerne.
Cel to kompas, który wskaże Ci właściwy kierunek. Bez niego łatwo zabłądzić i zmarnować budżet na działania, które nijak się mają do Twoich rzeczywistych potrzeb biznesowych.
Możliwe cele to na przykład, zwiększenie rozpoznawalności marki w branży czy generowanie konkretnej liczby leadów miesięcznie. Jednak każdy cel wymaga innego podejścia, innych kanałów i innych wskaźników sukcesu. Dlatego zacznij od jasnego zdefiniowania, dokąd zmierzasz.
Przykłady konkretnych celów marketingu cyfrowego:
1. Zwiększenie rozpoznawalności marki w branży – jeśli dopiero wchodzisz na rynek lub chcesz być postrzegany jako lider w swojej niszy, Twoim celem będzie budowanie świadomości. Skoncentrujesz się wtedy na:
• regularnych publikacjach eksperckich treści,
• obecności w mediach branżowych,
• aktywności na LinkedIn (osobistej i firmowej),
• udziale w konferencjach i webinarach jako prelegent.
Mierzyć będziesz: zasięgi, liczbę wyszukiwań brandowych (ile osób wpisuje nazwę Twojej firmy w Google), wzrost ruchu bezpośredniego na stronie oraz engagement w social mediach.
2. Generowanie konkretnej liczby leadów miesięcznie – jeśli potrzebujesz regularnego dopływu zapytań od potencjalnych klientów, Twoja strategia będzie wyglądała zupełnie inaczej. Skupisz się na:
• kampaniach Google Ads na frazy z wysoką intencją zakupową,
• tworzeniu artykułów i stron tematycznych pozwalających pozyskać Ci ruch organiczny (SEO)
• landing page’ach z konkretnymi ofertami (e-book, audyt, konsultacja),
• lead magnetch (np. kalkulatory, checklisty, raporty),
• „podgrzewaniu” leadów przez e-mail marketing
Mierzyć będziesz: liczbę wypełnionych formularzy, koszt pozyskania leada (CPL),
Każdy z tych celów wymaga innego podejścia, innych kanałów i innych wskaźników sukcesu. Dlatego zacznij od jasnego zdefiniowania, dokąd zmierzasz – to absolutny fundament każdej strategii marketingu cyfrowego w B2B.
Nie wiesz, jak podejść do wyznaczania celów marketingowych? Przeczytaj: Jak wyznaczać cele w marketingu – sprawdź.
2. Poznaj swoją grupę docelową
W B2B nie sprzedajesz „firmie”, tylko ludziom w tej firmie – menedżerom, specjalistom, decydentom. Dlatego warto stworzyć persony zakupowe – musisz dokładnie poznać ludzi, do których mówisz – spisanie tego, kim naprawdę są Twoi klienci i z czym mają problem może dużo ułatwić.
Jak stworzyć użyteczną personę zakupową?
Zamiast tworzyć ogólnikowy opis „Janusz, 45 lat, dyrektor IT”, zagłęb się w rzeczywiste potrzeby, problemy i kontekst decyzyjny Twoich klientów. Persona powinna powstać na bazie realnych danych – z rozmów handlowych, ankiet, analizy CRM, a nawet bezpośrednich wywiadów z klientami.
Zadaj sobie (i swojemu zespołowi) następujące pytania:
• Kim są Twoi odbiorcy? – Jakie stanowiska zajmują? W jakich firmach pracują? Jakie mają branże i specyficzne wyzwania?
• Jakie problemy próbują rozwiązać? – (konkretne – z czym się zmagają) Czy tracą klientów przez chaos w komunikacji? Czy obecne narzędzie jest za drogie lub przestarzałe?
• Gdzie szukają informacji? – Google – ale jakie konkretnie frazy wpisują? LinkedIn – czy śledzą grupy, firmy? Rekomendacje od znajomych i partnerów biznesowych?
• Czego szukają w wyszukiwarce? – Jakie frazy wpisują, gdy mają problem?
• Kto faktycznie podejmuje decyzję zakupową? – Jaki mają poziom decyzyjności? (czy podejmują decyzje samodzielnie, czy muszą przekonać zarząd)
• Jak długo trwa u nich proces decyzyjny? (tydzień, miesiąc, pół roku)
• Co może przyspieszyć lub spowolnić ich decyzję?
∘ Przyspiesza: pilny problem (np. awaria obecnego systemu), deadline biznesowy (np. koniec roku podatkowego)
∘ Spowalnia: brak budżetu, zmiana priorytetów w firmie, rotacja osób decyzyjnych
Im lepiej poznasz swojego klienta, tym łatwiej będzie Ci stworzyć treści i kampanie, które naprawdę do niego przemawiają. Bez tej wiedzy nawet najlepszy content nie trafi we właściwy moment i kontekst. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszym sposobem na opracowanie buyer persony jest zorganizowanie warsztatu z zespołem i poznanie różnych perspektyw na profile Twoich klientów. Dział sprzedaży będzie miał inne doświadczenia niż dział realizacji projektów czy obsługi klienta. Jeśli połączycie te perspektywy, prawdopodobieństwo, że coś Wam umknie jest znacznie mniejsze. Polecam wykorzystanie narzędzia Miro do przeprowadzenia takiej „burzy mózgów”. Sprawdzi się zarówno w przypadku spotkania online jak i offline.
3. Przeanalizuj swoją obecność w internecie
Jeśli Twoja strona nie ładuje się na telefonie albo nie pojawia się w wynikach wyszukiwania, to znak, że czas na działania.
Zanim zainwestujesz w kampanie czy content, musisz wiedzieć, jaki jest Twój punkt startowy.
Przeprowadź podstawowy audyt:
• Strona internetowa:
∘ Czy ładuje się szybko? (optymalnie poniżej 3 sekund)
∘ Czy działa dobrze na urządzeniach mobilnych?
∘ Czy przekaz jest jasny?
∘ Czy na stronie są wartościowe treści (blog, case study)?
• Widoczność w wyszukiwarce:
∘ Czy pojawia się strona, gdy wpiszesz nazwę firmy?
∘ Czy jesteś widoczny na kluczowe frazy branżowe?
∘ Czy masz podpięte Google Analytics i Google Search Console?
• Konkurencja:
∘ Co robią Twoi konkurenci online?
∘ Na jakie frazy są widoczni?
∘ Jakie treści publikują?
∘ Jak wygląda ich obecność w social mediach?
Audyt strony, analiza konkurencji i podstawowe działania z zakresu SEO to niezbędny krok, by w ogóle być widocznym w internecie. Nawet najlepsza oferta nie zadziała, jeśli klient Cię nie znajdzie albo wyjdzie z frustracji ze strony po 10 sekundach.
4. Zadbaj o solidne fundamenty
Nie musisz od razu uruchamiać 10 kanałów. Zacznij od trzech filarów:
1. Strona internetowa – to nie tylko wizytówka, ale jest to miejsce, gdzie klient podejmuje decyzję, czy chce z Tobą rozmawiać. Strona musi być:
• Nowoczesna i profesjonalna – design nie musi (a nawet nie powinien!) być artystyczny, ale musi wyglądać na aktualny i dopracowany. Bardzo ważne jest unikanie eksperymentów, na rzecz postawienia na sprawdzone rozwiązania (np. układ menu ogólnie przyjęty na stronach internetowych czy jasno widoczny button z wezwaniem do działania prowadzący do formularza kontaktowego)
• Responsywna – działająca płynnie na komputerze, tablecie i telefonie.
• Szybka – ładująca się w mniej niż 3 sekundy.
• Z jasnym przekazem – w 5 sekund powinno być wiadomo, czym się zajmujesz i komu pomagasz.
• Z prostą ścieżką kontaktu – formularz, e-mail, telefon – wszystko powinno być łatwo dostępne, bez szukania.
2. Wartościowe treści – nawet kilka dobrze napisanych artykułów czy case studies może zacząć generować ruch. Nie potrzebujesz od razu 100 postów na blogu. Lepiej mieć 5 naprawdę wartościowych artykułów niż 50 przeciętnych. Zwłaszcza dzisiaj, gdy na znaczeniu zyskują modele językowe takie jak Chat GPT czy Gemini, premiowane są jakościowe treści tworzone przez osoby posiadające autorytet.
Rodzaje treści, które działają w B2B:
• Poradniki rozwiązujące konkretne problemy
• Case study pokazujące, jak pomogłeś innym firmom
• Artykuły eksperckie budujące Twój autorytet
Dlaczego to działa: Tak jak wspominałem kilkukrotnie – odbiorcy w B2B poszukują rozwiązania swoich problemów. Jeśli jesteś w stanie zasopokoić tą potrzebę tworząc wartościowe materiały możesz zyskać zaufanie i z czasem doprowadzić do konwersji.
3. Obecność na LinkedIn – w B2B to must-have, a nie opcja. W przeciwieństwie do Facebooka czy Instagrama, na LinkedIn użytkownicy są w trybie biznesowym.
Aby skutecznie wykorzystać LinkedIn w strategii B2B, zadbaj o:
A) Profil firmowy:
• Kompletny i aktualny profil firmy – logo, baner, szczegółowy opis działalności,
• Regularne publikacje wartościowych treści – nie musi być codziennie, liczy się jakość i konsekwencja, może to być choćby raz w tygodniu.
B) Profile osobiste:
• Profil CEO lub lidera zespołu powinien być profesjonalny, aktualny i pokazywać ekspertyzę,
• Aktywne angażowanie się w dyskusje branżowe – komentowanie postów (zwłaszcza z Twojej branży), odpowiadanie na pytania, udostępnianie wartościowych treści (nie tylko swoich).
Dlaczego to działa: W B2B ludzie kupują od ludzi. Silne profile osobiste budują zaufanie i autorytet szybciej niż sam profil firmowy.
5. Wybierz pierwsze kanały komunikacji
Nie musisz działać wszędzie. Skup się na tym, gdzie Twoi klienci rzeczywiście szukają informacji.
• LinkedIn – idealny do budowania marki eksperckiej, networkingu i generowania leadów B2B. Najlepszy kanał, jeśli sprzedajesz usługi lub rozwiązania dla średnich i dużych firm.
• Strona internetowa – dla zwiększenia widoczności i edukacji odbiorców. Działa doskonale, jeśli ludzie wyszukują Twoje usługi w Google (np. „audyt IT”, „wdrożenie CRM”, „outsourcing księgowości”).
• E-mail marketing – do podtrzymywania kontaktu z potencjalnymi klientami. Idealny dla długiego cyklu sprzedażowego – pozwala regularnie „dogrzewać” leady. Uważam ten kanał za jeden z najbardziej niedocenianych w B2B i jestem zdania, iż stanowi najbardziej dostępny „quick-win” dla większości firm. Zwłaszcza jeśli mają bazę klientów wypracowaną przez lata – wtedy email marketing może posłużyć jako idealna strategia
Lepiej prowadzić solidnie 2-3 kanały niż chaotycznie próbować być wszędzie. Marketing cyfrowy wymaga systematyczności, a efekty przychodzą z czasem, ale gdy już przyjdą, zostają na długo.
6. Zainwestuj w wiedzę lub wsparcie
Nie musisz być od razu ekspertem we wszystkim. Możesz:
• Wziąć udział w kursie marketingu online i nauczyć się podstaw (SEO, kampanie, analityka). Warto, jeśli masz czas i chcesz samodzielnie zarządzać marketingiem.
• Zatrudnić agencję, która weźmie na siebie strategię i wdrożenie. Najlepsza opcja, jeśli chcesz szybkich efektów i nie masz czasu/zespołu do zarządzania marketingiem.
A jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia na starcie – możesz liczyć na nas. W Performance Digital pomagamy firmom B2B przejść od chaosu do strategii. Przeprowadzimy audyt, pomożemy wybrać właściwe kanały i doradzimy, od czego zacząć, by nie marnować budżetu.




